wtorek, 12 lutego 2013

Wegański starter bakterii jogurtowych

To tak tytułem dygresji. Niedawno poszukiwałam w okolicznych sklepach jogurtu sojowego. Oczywiście bezskutecznie. Ostatecznie postanowiłam zamówić ze strony internetowej co również okazało się niełatwą sprawą. W końcu przypadkiem natrafiłam na amerykańskiego bloga wegańskiego, gdzie dziewczyna prezentowała produkt firmy Cultures for Health - były to wegańskie kultury bakterii jogurtowych. Zaczęłam więc dochodzić, czy bakterie w występujących w Polsce jogurtach sojowych czymś się różnią i z tego, co znalazłam, są to te same, których używa się do fermentacji produktów mlecznych. Ich pochodzenie jest chyba również nie do końca wegańskie, bo są jednak wyhodowane na mleku zwierzęcym, ale jeśli ktoś ma inne, pewniejsze informacje, to proszę oczywiście o sprostowanie. 
W każdym razie dystrybutorem prezentowanych przeze mnie bakterii jest sklep internetowy w Danii. Paczka kosztuje 9,60 EUR a przesyłka wyniosła mnie jakieś 12zł w przeliczeniu na nasze. Jest tam osiem paczuszek bakterii, każda pojedyncza przeznaczona jest na zrobienie jogurtu z 1-1,5l mleka sojowego czy ryżowego. Czyli całość wystarcza na zrobienie 8-10 litrów jogurtu. 
Ja swój robiłam z mleka sojowego niesłodzonego, w piekarniku, bez jogurtownicy i wyszedł całkiem ok. Mój wytrzymał 4 dni w zamkniętym słoiku, ale tylko dlatego tak krótko, że był w intensywnym użyciu :-).
Jogurt wychodzi o dość luźnej konsystencji, dlatego poleca się użyć 1/2 szklanki mleka roślinnego w proszku. Te też nie do końca mają wegańskie składniki, ale to już inna para kaloszy. Można poszukać w produktach firmy Ecomil. Ostatnio znalazłam mleko w proszku tej firmy, a dokładnie napój sojowy Bio 400g, zawierający składniki nie budzące wątpliwości. Trochę drogi, ale czysty od produktów odzwierzęcych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz