Sezon dyniowy powoli się rozkręca, a więc to dobry moment, żeby dać wciągnąć się w ten smaczny wir. W zeszłym roku prezentowałam kluski dyniowe oraz krem dyniowy w roladzie. Teraz przedstawiam makaron. Danie jest w tonacji słodkiej, choć w rezultacie wcale słodyczą nie przytłacza i stanowi na prawdę pożywny obiad.
Ilości składników podane w tym przepisie zaspokoją 3 osoby lub 2 baaardzo głodne.
Zanim jednak przystąpimy do makaronu, pieczemy dynię. Ja piekłam kawał o wadze 860g, ale zużyłam mniej. Myślę, że 250-300g plaster powinien wystarczyć. Piekłam od razu ze skórą w temperaturze 150 C przez ok. 1-1,5h. Jeśli dynia nie jest karbowana, można ją obrać, wydrylować, pokroić w kostkę i w tej postaci upiec-wówczas czas pieczenia skraca się prawie o połowę.
Następnie przygotowujemy jaglane kostki oraz sos. Co do kostek, to ja poszłam trochę na całość, ale można sobie oczywiście robotę ułatwić pominąć ten element.
Na kostki potrzebujemy:
- 80g kaszy jaglanej
- 170g wody lub mleka sojowego słodzonego waniliowego
- 2 łyżeczki cukru waniliowego ( jeśli gotujemy na wodzie )
- 1 łyżeczka skrobi kukurydzianej
Kiedy nasza papka jest dość ścisła, przekładamy ją do płaskiego naczynia i wyrównujemy wierzch albo mokrą dłonią namoczoną w zimnej wodzie albo mokrą łyżką ( zależy od temperatury kaszy :)) Odstawiamy do przestygnięcia, najpierw do temperatury pokojowej, a następnie wstawiamy do lodówki.
Zabieramy się za sos. Do niego potrzebujemy:
- 45g nerkowców namoczonych minimum 30 minut
- 10g papryczki chilli czerwonej lub zielonej ( z tych dużych, bo im mniejsza, tym bardziej piekąca )
- 150g czerwonej papryki ( po obraniu i wydrylowaniu dało ok.126g )
- 70g cebuli
- 1 łyżka oleju roślinnego
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- 130g przecieru pomidorowego
- 1/4 łyżeczki soli
- 1/4 łyżeczki cukru waniliowego
- 1/4 łyżeczki pieprzu
- solidna szczypta cynamonu
- 1 garść świeżych liści bazylii
Przelewamy do rondelka, doprawiamy solą, pieprzem, doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień na mały i trzymamy tak jeszcze ok.1 minuty, potem zestawiamy z palnika. Kiedy sos lekko przestygnie kontrolujemy smak, doprawiając w razie potrzeby cynamonem, cukrem lub pieprzem.
Wracamy do naszej kaszy. Wyjmujemy zbity plaster na deskę, kroimy w kostki i albo zostawiamy tak jak jest, albo podsmażamy na patelni obtaczając np. w mące z cynamonem.
Teraz zabieramy się za makaron.
- 160g musu z pieczonej dyni
- 70g mąki pszennej białej typ 450
- 60g mąki pszennej pełnoziarnistej drobnej np. Lubella
- 100g semoliny ( lub kaszy manny semoliny ) + zapas do wyrabiania
- 3 łyżki skrobi kukurydzianej
- 1 łyżka oleju
- 1/4-1/2 łyżeczki cynamonu
- cukier waniliowy ( 15-30g ) do osłodzenia wody, w której będziemy gotować makaron
- 1 łyżka oleju lub oliwy do wody, w której będziemy gotować makaron
Dzielimy na 3-4 części, ponownie posypujemy blat semoliną i rozwałkowujemy każdą część na płat, obficie posypując semoliną, żeby nie przywierało do wałka oraz blatu. Międzyczasie zagotowujemy wodę w garnku jak do makaronu ( duża ilość, żeby nie przywierał i się nie posklejał ), dosładzamy cukrem waniliowym i dodajemy olej lub oliwę. O ile pamiętam, u mnie było to chyba 20g cukru waniliowego na ok. 3l wody. Dodawajmy tyle, żeby woda była delikatnie słodka, ale też nie za mało. Ciasto wałkujemy dość cienko, następnie posypujemy wierzch i zwijamy w luźny rulon-kroimy w 1cm szerokości paski. Pamiętajmy, żeby nie zgnieść rulonu ręką, którą podtrzymujemy ciasto. Odkrojone paski rozrzucamy luźno na blacie, żeby się nie posklejały. Kiedy woda wrze, wrzucamy pokrojony makaron i gotujemy max. 2 minuty. Odcedzamy i wykładamy na talerz.
Podgrzewamy sos, polewamy nasz makaron i posypujemy jaglanymi kostkami lub najpierw kostki potem sos. Mi smakowało-mam nadzieję, że innym również :)





