No i nadeszła Wielkanoc. Nie będę gorsza, też będę mieć jajka :) I to jakie! Oto moja wersja jaj na twardo :)
Wielkością nieco mniejsze od strusich i ciut większe od gęsich. Niestety tylko takiej wielkości foremkę udało mi się zakupić ( pojedyncze jajo to 10cm x 7cm :)
Proporcje, jakie podaję w poniższym przepisie, są dostosowane do prezentowanej foremki. Zacznę od żółtka. Z tej ilości składników otrzymamy 15 kul żółtkowych o wielkości ok.5cm:
- puszka ciecierzycy
- 180g marchwii
- 1/2 łyżeczki kurkumy
- 1/2 łyżeczki curry
- 1 łyżeczka soli czarnej Kala Namak
- 1 filiżanka kaszy jaglanej
- 1 łyżka mąki kukurydzianej
- 1 łyżka karagenu lub 2 łyżeczki agaru
- 1 łyżka ( pełna ) mąki ziemniaczanej
Do miski wrzucamy ciecierzycę, marchew oraz rozgotowaną kaszę. Doprawiamy kurkumą, curry, solą. Wstępnie rozdrabniamy ręcznym blenderem, aby połączyło się w jednolitą masę. Dodajemy mąkę kukurydzianą oraz karagen/agar. Ponownie miksujemy blenderem ( tym razem użyłam tego z pojemnikiem, aby uzyskać kremowy efekt bez grudek od kaszy ) i przerzucamy do rondla.
Masę gotujemy przez 2-3 minuty na średnim ogniu, cały czas mieszając i uważając, żeby się nie przypaliła. Powinna być gęsta, sprężysta i oddzielać się od ścianek rondla.
Ponownie przerzucamy do miski, żeby przestygło. Kiedy masa osiągnie temperaturę pokojową, powinna być całkiem dobrze zagęszczona. Dla zwiększenia efektu sypkości gotowanego żółtka dodałam mąkę ziemniaczaną, która jednocześnie dogęszcza masę. W osobnej misce proponuję przygotować sobie wodę, w której będziemy moczyć ręce, żeby ulepić żółtko. Do wilgotnych dłoni masa gorzej się przylepia, przez co łatwiej uformować kule. Oddzielamy więc kolejno porcje i lepimy nasze żółtko.
Kiedy mamy ulepione żółtka, zabieramy się za białko. Moja foremka potrzebuje 650ml płynu, aby wypełnić wszystkie 5 połówek. Aby wykorzystać wszystkie kule żółtkowe i zrobić 15 jaj, potrzebuję:
- 2 litry mleka sojowego niesłodzonego
- 600g tofu
- 2 łyżeczki czarnej soli Kala Namak
- 40g agaru
Tak przygotowaną mieszaniną zalewamy dno, ale najpierw warstwą ok.1 cm ( proporcjonalnie do foremki ). Odstawiamy do zastygnięcia. Kiedy stężeje, układamy nasze żółtka. Zalewamy pozostałą ilością płynu i znów odstawiamy do stężenia.
Tadaaaam! Gotowe jaja na twardo.




