Składniki:
- 4 kotlety z seitana ( takie średnio 5x7cm i tutaj muszę skomentować. Seitan robiłam z gotowej mieszanki 400g glutenu. Wychodzi go dość sporo, więc z powodzeniem można mrozić i korzystać baaardzo długo, szczególnie że nie poleca się ani częstego spożywania ani dużych ilości tego produktu. Seitan wyrabiałam zalewając od razu bulionem grzybowym-oczywiście warzywnym. Przez co od razu zyskuje smak i aromat. Dodatkowo był w nim jeszcze obgotowany. To ważne, bo po zrobieniu seitana, ciężko mu potem zaaplikować jakąkolwiek marynatę. Podobnie jak tofu, za wiele nie chłonie do środka )
- 110g cebuli
- 130g papryki
- 80g pieczarek
- 50g kiszonego ogórka
- 2 duże suszone pomidory ( ok.25g )
- 12 łyżek przecieru pomidorowego
- 2 łyżki mąki do obtoczenia, może być np. cieciorkowa
- 1 płaska łyżeczka estragonu
- sól, pieprz do smaku
- olej lub oliwa do smażenia, ok. 4 łyżek
- koperek do posypania
- woda do podlewania
![]() |
| seitan obtoczony w mące przed i po obsmażeniu |
Jeśli jest mało słony, można też natrzeć lekko solą. Na rozgrzanym oleju ( może być zmieszany częściowo ten z pomidorów, jeśli kupiliśmy w zalewie ) obsmażamy seitan aż do zrumienienia. Obsmażać trzeba w dość sporej ilości oleju, bo seitan trochę go absorbuje. Najpierw róbmy to na dużym ogniu, a kiedy zacznie się podpiekać, zmniejszyć na średni. Jeśli ktoś posiada frytownicę, to myślę, że to dobry pomysł, aby w tym momencie jej użyć. Kiedy jest już dobrze zrumieniony, wyciągamy go z patelni i przekładamy na osobny talerzyk. Następnie smażymy warzywa: cebulę, paprykę, suszone pomidory, pieczarki. Możemy podlać odrobiną wody, żeby wytworzył się sos. Tak ok.1/4 szklanki. Na koniec dorzucamy nasze ogórki kiszone i seitan.
Podsmażamy, dorzucamy estragon i przecier pomidorowy, dodajemy pieprz, przykrywamy i dusimy na małym ogniu ok. 2 minuty. Solimy jeśli jest taka konieczność. Jeśli płyn nam się wygotował a chcemy mieć nieco sosu, dolewamy 1/4 szklanki wody i jeszcze chwilę dusimy, aż całość zawrze.
Na makaron:
- 120g podgrzybków
- 20 szt. orzechów laskowych
- opcjonalnie łyżka grzybków mun
- 20g pieczarek
- 150g mąki pszennej ( białej, albo białej i pełnoziarnistej zmieszanej 50/50. Jeśli pełnoziarnista to bardzo drobno mielona i nie za wysokiego typu, bo makaron się rozleci; polecam pełnoziarnistą Lubelli ) + mąka do podsypywania przy wyrabianiu ( u mnie poszło ok. 100g )
- awaryjnie 1/4 szklanki wody lub wody z grzybów jeśli konieczna
- 3 kulki jałowca
- szczypta soli lub łyżeczka sosu sojowego
- opcjonalnie 3 łyżki oliwy, dodanej do wody do ugotowania makaronu
![]() |
| kolejne etapy powstawania makaronu |
Międzyczasie w garnku gotujemy osoloną wodę, można dodać odrobinę oliwy ( ja dodałam aromatyzowanej truflowej, ok.3 łyżki ) i kiedy zaczyna wrzeć wrzucamy nasz makaron i czekamy aż się ładnie ugotuje. Wypływa na powierzchnię, kiedy jest gotowy. Odcedzamy, szczególnie delikatnie, jeśli używamy mąki pełnoziarnistej.
![]() |
| gotujemy osoloną wodę z dodatkiem oliwy |
Na koniec możemy wrzucić go do patelni z naszym strogonowem i wymieszać całość, w myśl idei, że makaron lubi pływać. Ewentualnie wyłożyć na talerz i osobno podać ze strogonowem.





